Grawerowanie mamuta

Grawerowanie mamuta


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.


Mamut, który deptał historię ludzkości

Już za kilka tygodni naukowcy z całego świata zgromadzą się w mieście Les Eyzies w Dordonii, aby upamiętnić jedno z najważniejszych – i przypadkowych – wydarzeń w badaniach nad pochodzeniem człowieka. Zgromadzą się, aby uczcić 150. rocznicę odkrycia mamuta Madeleine, małego dzieła sztuki starożytnej, które stanowi jednoznaczny dowód głębokiej starożytności Homo sapiens.

Odsłonięcie ryciny w 1864 roku było dziełem wspólnej brytyjsko-francuskiej ekspedycji archeologicznej i dostarczyło pierwszego, jednoznacznego dowodu, że ludzie dzielili kiedyś tę planetę z dawno wymarłymi zwierzętami, takimi jak mamut. Okazuje się, że jego odkrycie było także aktem nadzwyczajnego szczęścia.

„W dniu, w którym odnaleziono grawerunek, dwóch czołowych światowych paleontologów było na miejscu” – mówi Jill Cook, ekspertka od sztuki lodowcowej w British Museum. „Kawałek został rozdrobniony, a robotnicy prowadzący wykopaliska nigdy by się z tego nie zorientowali. Po prostu wrzuciliby kawałki do worka i zapomnieli o nich”.

Ale dzięki nadzwyczajnemu szczęściu, Edouard Lartet, który był dyrektorem generalnym wykopalisk, i Hugh Falconer, Szkot, który go odwiedzał, byli tego dnia obecni i zdali sobie sprawę, że kawałki tworzą jeden przedmiot.


Ręcznie rzeźbiona kość słoniowa mamuta z zaginionego świata

Sznur koralików i starożytna figurka wykonana z kości słoniowej mamuta odkryto w paleolitycznym miejscu Ust-Kova, w dystrykcie Kezhemsky na Syberii, u ujścia rzeki Kowa. Te artefakty dowodzą, że ludzie paleolitu wytwarzali i używali „wierteł, noży, a nawet ostrzy wyrównujących” 20 000 lat temu. I zgodnie z ostatnim artykułem naukowców opublikowanym w czasopiśmie Badania archeologiczne w Azji , uzyskane nowe dane pomogą nam lepiej zrozumieć relacje między wczesnymi myśliwymi z różnych terytoriów syberyjskich.

Skamieniały kieł mamuta używany jako kowadło i stół warsztatowy znaleziony na Syberii ze środkowego okresu paleolitu (Wolfgang Sauber / CC BY-SA 3.0 )

Archeolodzy z Krasnojarska prowadzą prace wykopaliskowe w tym miejscu od połowy lat 50. XX wieku i na podstawie wyników datowania radiowęglowego ustalili, że miejsce to było zajęte ponad 20 000 lat temu. Chociaż udało się odzyskać różne ozdoby i narzędzia wykonane z kości mamuta, do tej pory nie znano technologii ich wytwarzania. Prof. Nikolay Drozdov z Syberyjskiego Uniwersytetu Federalnego powiedział: Maga Nauki że jego zespół badał „figurkę mamuta, rzeźbę foki oraz bransoletki i koraliki o różnych rozmiarach, które powstały około 24 tysiące lat temu”.

Wybór koralików i rzeźbionych kawałków kości mamuta znalezionych w miejscu na Syberii. ( Badania archeologiczne w Azji )

Szczegółowa analiza mikroskopowa każdego przedmiotu pozwoliła zidentyfikować ślady pozostawione przez narzędzia produkcyjne. Korzystając z tych obrazów, zespół był w stanie zrekonstruować starożytną technologię użytą do ich wykonania. Artykuł pokazuje również, że pierwszym krokiem rzemieślnika było złamanie mamuta na segmenty, zanim mniejsze kawałki zamienią się w koraliki. Aby wykonać te koraliki, mistrz rzeźbiarzy mamutów musiał pociąć je na prostokąty i wywiercić otwory w środku każdego kawałka za pomocą kamiennego wiertła.


Ludzcy osadnicy

Jedną z najbardziej charakterystycznych cech siedliska, które archeolodzy znaleźli na parkingu Mizyna było pięć okrągłych mieszkań, każde o średnicy około siedmiu metrów (23 ft) i powierzchni do 25 metrów kwadratowych (270 stóp kwadratowych). ).

Rekonstrukcja zabudowy paleolitycznej w Mizynie. Źródło: Encyklopedia Ukrainy (Dostarczony przez autora)

Te przypominające kopuły domostwa zawierały w swojej konstrukcji kości mamutów i przypominały „plagę” ludów północnych: były zbudowane z drewnianych pali, pokrytych skórami zwierzęcymi, a zewnętrznie wyłożone kośćmi i rogami zwierząt. W pobliżu znajdowały się miejsca do obróbki kamienia i kości.

Oprócz budynków mieszkalnych i handlowych na tym terenie odnaleziono wiele oryginalnych wyrobów wysokiej sztuki z ciosów mamuta: rzeźby-idole, stylizowane figurki kobiece, figurki zwierząt, ptaków, misternie grawerowane kości mamuta, pierwszy na świecie zespół instrumentów muzycznych, i bransoletki z prawdopodobnie pierwszym na świecie ozdobnikiem.

Nie wiadomo, w jaki sposób powstawały bransoletki, a w szczególności wyginano je przy użyciu ograniczonej technologii dostępnej 18 tysięcy lat temu.

Wzory na bransoletce zostały wykonane głębokim grawerem i czerwonym barwnikiem na płaskich blaszkach kła mamuta.


Grawerowanie mamuta z Florydy jest prawdziwe?

Vero Beach, Floryda, grawerowanie mamuta. Źródło: National Geographic.

Niejasno zdawałem sobie sprawę, że w 2009 roku w Vero Beach (mapa) w pobliżu Miami wyszło na jaw sensacyjne znalezisko kości z wyrytym na niej mamutem. Do tej pory nie było wiele do powiedzenia na ten temat, ale teraz czytam, że Dennis Stanford w Smithsonian sprawdził to i nie znalazł powodu, by sądzić, że nie jest prawdziwy (tak, tego rodzaju podwójnie negatywna, pokręcona opinia).

W każdym razie, historia jest interesująca sama w sobie i być może ma dla nas również kilka lekcji dla nas na wybrzeżu północno-zachodnim, które omówię szerzej poniżej.

Czy RBCM wie, że jego styropianowa mikstura z włosami jaka jest ulubionym obrazem mamutów na całym świecie?

Składając całą historię, wydaje się, że

  • W 2009 roku lokalny kolekcjoner skamielin, James Kennedy, odkurzył okaz kości (mamut, mastodont lub leniwiec), którego miał od kilku lat. Odkrył na nim lekko nacięte linie w postaci mamuta i zwrócił na to uwagę dr Barbary Purdy z University of Florida
  • Według szanowanego bloga (jeśli to nie jest oksymoron, ale afarensis również cytuje część tego samego źródła), który obszernie cytuje nieistniejącą już historię lokalnej gazety, w 2009 roku poczyniono następujące testy i obserwacje:

Brązowa, utwardzona minerałami kość z unikalnym rzeźbieniem to długi na stopę fragment większej kości, która należała do wymarłego „mamuta, mastodonta lub leniwca ziemnego” według dr Richarda C. Hulberta, paleontologa kręgowców z Muzeum Florydy Muzeum Historii Naturalnej. Zwierzęta te wyginęły na Florydzie od co najmniej 10 000 lat.

Kość, obecnie przechowywana lokalnie w skarbcu, po raz pierwszy trafiła do Barbary Purdy na początku kwietnia. Nawet specjalistów można oszukać, ale w jej oczach wyglądało to całkiem realnie. „Na początku uderzyło mnie to, że w przeciwieństwie do fałszerstw obraz nie jest głęboki” — mówi Purdy. „Można go łatwo przeoczyć. Wyglądała na naturalnie zużytą, tak jak moneta, z którą często się obchodziło, a jej wizerunek zaczynał zanikać”.

Dr Michael Warren, antropolog sądowy i dyrektor C.A. Pound Human Identification Laboratory na University of Florida zbadało nacięcia, które tworzą obraz i powierzchnię kości, i okazało się, że oba są „starożytne”.

W maju dr Kevin Jones, przewodniczący Wydziału Materiałoznawstwa i Inżynierii na University of Florida, a także dwóch innych naukowców pracujących z nim, również zbadali rzeźbę.

Korzystając z metody zwanej spektroskopią rentgenowską z dyspersją energii i skaningowego mikroskopu elektronowego, byli w stanie zbadać obiekt z ogromną szczegółowością. Wszyscy trzej naukowcy doszli do wniosku, że zarówno rzeźba, jak i powierzchnia kości były w tym samym wieku, bez dowodów na niedawne manipulacje.

W kraju i za granicą Purdy poszukiwał ekspertów w dziedzinie sztuki górnego paleolitu, geologii późnego plejstocenu, paleontologii i archeologii paleoamerykańskiej. Poprosiła ich o zbadanie fotografii i zdjęcia z mikroskopu elektronowego kości i rzeźbionego obrazu. Żaden do tej pory nie zgłosił powodu, by wątpić w autentyczność obiektu, chociaż testy i badania trwają.

  • National Geographic również opisał tę historię w tamtym czasie i sądzę, że sfinansował dalsze badania, chociaż ich raport informacyjny nie jest tak szczegółowy jak powyżej.
  • Mniej więcej w tym czasie przestałem śledzić historię. Trudno znaleźć przyzwoity artykuł na ten temat, ale jak zauważono, kilka dni temu Dennis Stanford, znany archeolog Ameryki Północnej po epoce lodowcowej (aczkolwiek zwolennik wątpliwej teorii, więcej poniżej) na rzecz autentyczności artefaktu:

„Nie znaleźliśmy żadnych śladów, które wskazywałyby, że do wyrzeźbienia kości użyto (nowoczesnego) narzędzia metalowego”, powiedział Dennis Stanford, który specjalizuje się we wczesnej archeologii Ameryki Północnej.

„Chociaż nie widzimy żadnych dowodów na to, że jest to fałszerstwo”, instytucja nie uwierzytelnia przedmiotów, chyba że zostaną one przekazane muzeum, napisał Stanford we wtorek w e-mailu.

  • Nie widziałem żadnych datowań radiowęglowych na samej kości. Fakt, że jest to gatunek wymarły i gatunek wymarły, jest tym, z którego, jak sądzę, pochodzi szacunkowa 13 000 lat. , niejaki Jack Linthicum, znalazł w literaturze z początku XX wieku odniesienia do podobnych znalezisk z Vero Beach.
  • Kolekcjoner skamielin chce sprzedać artefakt za ponad milion dolarów (podczas gdy Smithsonian chce go zdobyć za darmo – ta sama sprzedaż, inna modus operandi).

W każdym razie kilka komentarzy na temat tego znaleziska:

1. Chociaż nie mam powodu, aby wątpić w autentyczność opartą na powyższym –, jeśli jest to fałszerstwo, jest to bardzo dobre, a techniki wykrywania takich fałszerstw są znacznie bardziej zaawansowane niż nawet 10 lat temu – fakt że rzeczywiście jest wart dużo pieniędzy i rzeczywiście przypadkowo został znaleziony przez faceta, który chce przejść na emeryturę do Alabamy, daje mi trochę dreszczyku kontekstu.

Na początku pojawił się pewien sceptycyzm, i słusznie. Ale sceptycyzm powinien być skierowany konkretnie na pytanie, czy ten artefakt jest prawdziwy, a pewien sceptycyzm co do tego jest całkowicie zdrowy i powinien być kontynuowany. Jednak niektórzy sceptycy mówili sporo bzdur o zdolnościach poznawczych wczesnych Amerykanów, czy też o tym, czy byli zdolni do sztuki. Wydaje się, że w archeologii Ameryki Północnej istnieje szeroko rozpowszechniona, choć malejąca, narracja, że ​​pierwsi ludzie tutaj byli całkowicie pustą kartą. Archeolodzy stają przed wyzwaniem udowodnienia, że ​​mogli mieć na przykład jednostki pływające, gdy istnieje wiele dowodów na używanie jednostek pływających przez ponad 35 000 lat na całym północnym Pacyfiku. Monte Verde w Chile jest kwestionowane, ponieważ zachowało technologię organiczną, tak jakby ta technologia nie miała dziesiątek tysięcy lat historii wśród Homo sapiens w Azji. I wiemy, że ludzka tradycja sztuki sięga w Afryce ponad 50 000 lat, a porównywalnie naturalistyczne obrazy w Europie sięgają ponad 30 000 lat temu. Powiem więc jasno:

Pierwsi Ludy Ameryk byli w pełni nowoczesnymi istotami ludzkimi z pełnym zestawem ludzkich zdolności poznawczych, a to obejmowało technologię organiczną, predyspozycje artystyczne, muzykę, piosenki, historie i tak dalej. Rozsądnie jest przyjąć to jako operacyjną definicję zdolności tych ludzi.

Sceptycyzm w tej kwestii zakłada dosadną przerwę w historii ludzkości między Starym i Nowym Światem, której nie można by uznać w żadnym innym kontekście. Wyobraźmy sobie na przykład podobne znalezisko w Skandynawii z podobnego okresu, które jest dyskontowane ze względu na to, że „nie mamy żadnych innych znalezisk sztuki i naprawdę kto wie, czy ci Flururzy mogliby tworzyć sztukę”. Nie ma nic magicznego w przejeżdżaniu przez Beringię, co oznacza, że ​​musimy wrócić do punktu pierwszego na tablicy archeologicznej i pokazać wszystko od nowa.

2. Kolejna sprawa: z pewnością można się czegoś nauczyć o tej rzeźbie, badając porównywalne rzeźby z Epoki lodowcowej w Europie – można pobrać ładną recenzję tego tematu autorstwa Alperta porównującą Vero Beach do Europy tutaj (7 megabajtów PDF). Ale kwestia pozostaje: ludzie byli zdolni do sztuki, kiedy przybyli do Ameryki Północnej z Azji. To znalezisko jest nie sam w sobie dowody na północnoatlantycką drogę wejścia do obu Ameryk. Pod tym względem jest trochę niepokojące, że Stanford jest głównym orędownikiem tej drogi (tak zwana hipoteza Solutre'a, którą uważam za bardzo nieprawdopodobną, ale kto wie).

3. Alpert również ładnie przegląda historię rzekomych i obalonych obrazów mamuta w obu Amerykach, których bagaż musi przewozić Vero Beach. National Geographic również zajmuje się tym, zwłaszcza zdyskredytowanym Wisiorek Świętego Dębu.

4. Niektórzy sceptycy podnieśli pytanie w stylu, to jest pierwsze! i tylko! więc musi być źle! Nie kupuję tego jako stylu argumentu. Po pierwsze, większość witryn w podobnym wieku to witryny typu kill-butchery, w których sztuka nie jest pierwszą rzeczą, o której myśli się. Po drugie, rzeczywiście istnieją nacięte płytki z innych wczesnych stanowisk, w tym z Clovis, zwłaszcza ze stanowiska Gault w Teksasie (np.). Po trzecie, w przypadku każdego zjawiska, nawet rzadkiego, musi istnieć pierwszy odkrycie. Stanowisko Folsom było kiedyś pierwszym miejscem ludzkiej megafauny, XYZ-123 pierwszym kwazarem, ktoś znalazł pierwszy Coelacanth itd. Pytanie, czy coś jest prawdziwe, jest niezależne od tego, czy jest powszechne. W każdym razie mogą istnieć dowody, że to nie jest pierwsze, nawet z Vero Beach. To również pasuje do wzorca „po pierwszym zaakceptowanym odkryciu czegoś, przegląd literatury często ujawnia wcześniej odnotowane przykłady, których znaczenie nie zostało uchwycone” „jest to kluczowe w tak zwanych zmianach paradygmatu postępu naukowego.

W każdym razie myślę, że jest to interesująca historia dla każdego archeologa z Ameryki Północnej, a być może szczególnie tutaj, gdzie debaty na temat sceptycyzmu dotyczącego wczesnych materiałów są szczególnie ostre.

Amatorski kolekcjoner skamieniałości z Vero Beach, James Kennedy, z częścią swojej kolekcji. Źródło: Poczta Palm Beach.

Udostępnij ten post przez:

Lubię to:

Związane z

13 odpowiedzi na pytanie &bdquo Florida Mammoth Grawerowanie jest prawdziwe? &rdquo

To całkiem ciekawy i bardzo ładny obiekt.

Przypuszczam, że istnieje jeszcze jedno możliwe wytłumaczenie: obiekt został znaleziony w Europie i w jakiś sposób został przedstawiony jako znaleziony na Florydzie.

Wow – po prostu przeczytaj komentarze dołączone do linku “wyszedł na światło” powyżej. Komentarze są naprawdę bardzo przerażające w ich głęboko ignoranckim, wąskim, pugilistycznym spojrzeniu na świat.

Również jeden z pozostałych linków, po ponownym przeczytaniu, wspomina, że ​​wciąż próbują potwierdzić, że osady na tym obiekcie pochodzą z obszaru plaży Vero, więc jego pochodzenie nie jest jeszcze mocno ustalone.

APM – dobre punkty, a jeśli nie jest od miejsca, w którym twierdzi, że jest, to mój miernik sceptycyzmu wzrasta o trzy punkty.
Także,
Jeśli kość sama w sobie jest lenistwem, to musi pochodzić z Ameryki, jak sądzę.
Gdyby można było wyekstrahować starożytne DNA, być może można by je umieścić w amerykańskich liniach mamutów lub mastodontów.
Bardziej prawdopodobne, że jako realna strategia badawcza, może mieć stabilną sygnaturę izotopową typową dla Florydy i nietypową dla Europy – nie jestem pewien, jak by to konkretnie wyglądało, ale założę się, że istnieją bardzo wyraźne sygnały izotopowe między tymi kontynentami, które sygnatura diety zwierząt zagnieździłaby się w jego kościach. (Zakłada obecność kolagenu, ale może nawet apatyt kości zawiera sygnał izotopowy?)

To nie rozwiązałoby możliwości fałszerstwa, ale przynajmniej pokazałoby, że był to lub nie był amerykańskim stworzeniem.

W tej chwili myślę, że większość dowodów sugeruje, że jeśli jest to fałszerstwo, to jest to bardzo, bardzo dobre fałszerstwo.

Re: komentarze – tak. Dlaczego ci ludzie czytają nawet artykuły naukowe? Nie czytam kolumny teologicznej dla zabawy. I widziałem jeden plakat z argumentami tonami czasu: w zasadzie diabeł umieścił kilka kości dinozaurów w ziemi, by skusić ludzi do fałszywej wiary, czy coś takiego. Może z tego samego powodu umieścił naukowców na ziemi.

Trochę rozczarowany, że Stanford myśli, że do produkcji podróbek używa się tylko narzędzi metalowych. Bardzo trudno jest użyć obrazów, aby ocenić, jak kość wygląda w rzeczywistości – fotografia została wykonana w celu podkreślenia rzeźby, dzięki czemu wydaje się znacznie bardziej wyrazista niż inne obecne rysy i smugi. Zagłosuję za fałszerstwem.

Fałszerze są bardzo biegli w robieniu podróbek – w ostatnich latach wiele obrazów przypisywanych Mistrzom Starego Świata okazało się być dziełem ich uczniów lub fałszerzy kilka wieków później. Albo weź całun turyński. Zazwyczaj ci wcześni fałszerze zostają złapani z powodu niedopatrzeń niewykrywalnych w ich czasie (różne sygnatury chemiczne w pigmentach, użycie niedostępnych materiałów, takich jak rodzaje papieru, skład metali itp.). Tak więc bardzo dobry fałszerz powinien najpierw sprawdzić, jakie rodzaje testów są dostępne, które mogą ujawnić ich oszustwo.

Wear & amp tear – wrzuć artefakt do rzeki lub plaży w pobliżu miejsca na rok lub dwa (lub dłużej lub krócej), aby zasymulować naturalną erozję.

Osady w szczelinach – poddają artefakt najpierw kąpieli ultradźwiękowej w celu oczyszczenia porów, a następnie wyrzucają artefakt do rzeki lub plaży w pobliżu miejsca na rok lub dwa, aby wypełnić te pory lokalnymi osadami.

Gatunek i wiek – upewnij się, że używasz kawałka kości w odpowiednim wieku, najlepiej z samego miejsca. Najlepszym sposobem na zrobienie tego bez uzyskania daty 14C (i wzbudzenia podejrzeń) jest wybranie wymarłego gatunku, o którym wiesz, że nie ma długiej historii obecności w okolicy (ten kolekcjoner z pewnością znałby jego kości … i geologii lokalnej). Ktoś używający kości krowiej nie zaszedłby tak daleko. Nie użyliby na przykład fragmentu skamieniałości z rosyjskiej wiecznej zmarzliny, ponieważ byliby wystarczająco bystrzy, by wiedzieć, że zostanie przeprowadzona analiza DNA.

Metoda rzeźbienia – dlaczego miałbyś używać metalowego narzędzia? Fałszerz będzie próbował odtworzyć oryginalne narzędzia.

Styl – ponownie, dlaczego ma wyglądać europejsko? Jeśli jest to unikalny styl i ma to być wyjątkowy kawałek, nie chcesz zwracać uwagi na międzykontynentalne podobieństwa. Jasne, że musi wyglądać jak mamut, ale spraw, by był „twój” i „8230” Alpert dobrze to podkreśla – ale myślę, że jej konkluzją jest język i policzek, Quentin.

I mógłbym kontynuować …dolna linia jest taka, że ​​jeśli zwrócisz uwagę na to, co dzieje się w nauce, nie jest bardzo trudno wymyślić fałszerstwo, które wytrzyma wszystkie obecne/nowoczesne testy ukierunkowane na obiekt&# 8217s parametry fizyczne. Więc lepiej pytanie, na którym powinienem się skupić, to pytanie, dlaczego nie mogło to być prawdziwe.

Chciałbym wrócić do elementów stylistycznych akwaforty i wyjść poza sekcję Alperta. Choć może się to wydawać głupie, internet jest pełen obrazów mamuta, starych i nowych, gotowych i dostępnych do zbadania oraz jako materiał referencyjny. Ale to, co mnie uderzyło, to nogi, które Alpert dotyka, stwierdzając: „Mały mamut jest umiejętnie przedstawiony w ruchu z ciężarem na jednej przedniej nodze i na drugiej nodze, która ma otrzymać ciężar”. (strona 11). Ogólny brak ruchu kończyn (i słaba reprezentacja kończyn) w europejskiej sztuce ciemieniowej w przykładach zilustrowanych przez Alperta można interpretować jako dowód, że paleo-rzeźbiarz z Florydy był w rzeczywistości lepszym artystą niż jego współcześni. Znowu spójrz na wszystkie XIX-wieczne obrazy przedstawiające rzeczy w ruchu – fale, galopujące konie, ludzi, łodzie, pociągi, wodospady i obiekty zilustrowane bez pomocy fotografii i chociaż prawdopodobnie użyto licencji artystycznej, proporcje są dobre, czucie ruchu jest zachowane. ALE … coś wciąż mnie dręczyło.

I uderzyło mnie, że może być powód, dla którego nogi są słabo przedstawione w europejskich przykładach - nie są one koniecznie widoczne, gdy zwierzę jest obserwowane w jego naturalnym żywiole (chyba że stoisz nad martwym). Jeśli poszukasz w Internecie, na zdecydowanej większości zdjęć słoni afrykańskich nie możesz zobaczyć nóg poniżej kolan ze względu na wysoką trawę, krzewy itp. Ich stopy widzisz tylko wtedy, gdy stoją na droga lub szlak. Podejrzewam więc, że dla Europejczyków wystąpił efekt “Keffeffel” – mogli narysować to, co czyni mamuta mamuta (tułów, brak uszu, oczu, futra, garbu, ogona, kłów, przysadzistych nóg i ogólnie sylwetka) mamuta z pamięci, ale cholera, gdyby pamiętali, jak wyglądają ich stopy … Archeolodzy mają ten sam problem – większość wie jak wygląda płatek i może to wam opisać i prawdopodobnie narysować przyzwoitą reprezentację najistotniejszych szczegółów, które składają się na diagnostykę płatków, ale większość nie byłaby w stanie zilustrować żarówki wartej cholery.

Być może jednak ten oryginalny artysta na Florydzie mieszkał na obszarze dotkniętym suszą, więc nie było tam wysokiej trawy ani krzewów. Albo miał mamuta fetysz stóp.

Wtedy coś innego przyciągnęło moją e-uwagę. Ramię i zarys górnej części przedniej nogi na grawerunku na Florydzie były bardzo wyraźne i sięgały daleko powyżej brzucha, podczas gdy żaden z europejskich przykładów nie ma długich, chudych nóg. Może mamuty europejskie zostały zakwestionowane w pionie? Właściwie nie, powodem, dla którego ich górne nogi nie są pokazane, jest masa włosów udrapowanych na ich ciałach, a ich kończyny byłyby słabo zaznaczone w zwykłym świetle, zwłaszcza gdy stały nieruchomo. Widziałeś kiedyś piżmowoła? Założę się, że ich nogi mają 12 cali wzrostu. Czas zgolić wół piżmowy i zweryfikować. Ale może mamuty florydzkie po prostu nie były tak włochate jak ich bardziej północni i zachodni sąsiedzi. Robi się tam cholernie gorąco, nawet 13Kya …. wypadanie włosów jako regionalna adaptacja ma sens (http://chiefio.wordpress.com/2010/08/24/mammoth-meat/ – człowiek, który jest jednym brzydkim mamutem!)

Mimo to te nogi mnie niepokoiły. Gdzie widziałem biegające mamuty z dobrze zarysowanymi nogami …

Marzec 2008. Ale może ten kolekcjoner też zobaczył ten film i na wszelki wypadek przejrzał swoją kolekcję skamieniałości ….

Zastanawiam się, co się stało z wykopem Viro Beach, gdzie planowano oczyszczalnię wody? Barbara Purdy nie zaprzyjaźni się z konsultantami z Florydy swoim oświadczeniem: „Wszystko musi być zrobione ostrożnie, nie archeologia kontraktowa, ale żmudny projekt uniwersytecki”.


Pływający renifer

  1. Dwa renifery wyrzeźbione w mamuta wyglądają, jakby pływały. © Powiernicy Muzeum Brytyjskiego
  2. Dorosły karibu i pływanie cieląt. © B&C Alexander / Arcticphoto.com
  3. Mapa pokazująca, gdzie znaleziono ten obiekt. © Powiernicy Muzeum Brytyjskiego

Ta rzeźba dwóch pływających reniferów jest jednym z najstarszych dzieł sztuki w Muzeum Brytyjskim. Został wyrzeźbiony z czubka mamuta i powstał w niezwykłym okresie twórczości artystycznej podczas ostatniej epoki lodowcowej. Takie dzieła sztuki można było nosić ze sobą, wypuszczając na światło dzienne obrazy znalezione w wielkich malowanych jaskiniach Europy. Ci artyści epoki lodowcowej byli w pełni nowoczesnymi ludźmi z takimi samymi zdolnościami umysłowymi jak współcześni ludzie.

Do czego służyła sztuka epoki lodowcowej?

Artysta przedstawił renifery, jak wyglądają jesienią. O tej porze roku mięso, skóra i poroże najlepiej nadają się do wykorzystania jako żywność, odzież i materiały do ​​produkcji sprzętu. Pokazywanie pływających reniferów może sugerować migrację lub moment, w którym zwierzęta były łatwym łupem dla ludzkich myśliwych. Czy ta rzeźba była środkiem komunikacji z nadprzyrodzonym światem, czy czarem gwarantującym udane polowanie na początku mroźnej zimy epoki lodowcowej?

Kiedy powstał ten obiekt, poziom morza był tak niski, że Anglia została przyłączona do kontynentu.

Łączymy się przez 13 000 lat

Dwa renifery znalezione w Montastruc w 1867 roku tworzą figuratywną rzeźbę o niezwykłym naturalizmie, wyrzeźbioną z dużą kunsztem i artyzmem.

Przyglądając się tej pracy z bliska, można zobaczyć, gest po geście, jak artysta kształtował, szlifował, a następnie grawerował zwierzęta za pomocą krzemiennych noży i grawerskich narzędzi.

Porównanie postaci z żywymi reniferami pokazuje, jak dokładnie są one przedstawione i przypomina nam, że społeczeństwo ludzkie w tym czasie było częścią natury. Artysta mógł konturować ciała i ocieniać skóry przed wiedzą zdobytą podczas polowania i uboju reniferów, ich głównego źródła pożywienia i surowców.

Ocena estetyki i duchowości nieznanych artystów w wymarłej kulturze jest znacznie trudniejsza. Chociaż może to skłonić nas do dokładnego zbadania prac w celu zebrania dowodów, musimy przyznać, że nie możemy zrekonstruować chrześcijaństwa na podstawie obrazu Ukrzyżowania, chociaż możemy zbudować pogląd na społeczeństwo, które to zleciło.

Niemniej jednak, gdy widzimy renifera w Muzeum, postrzegamy go jako dzieło sztuki, które porusza nas głęboko i jest nitką łączącą nas z iskrą ludzkiej wyobraźni przez barierę 13 tysięcy lat.

Dwa renifery znalezione w Montastruc w 1867 roku tworzą figuratywną rzeźbę o niezwykłym naturalizmie, wyrzeźbioną z dużą kunsztem i artyzmem.

Przyglądając się tej pracy z bliska, można zobaczyć, gest po geście, jak artysta kształtował, szlifował, a następnie grawerował zwierzęta za pomocą krzemiennych noży i grawerskich narzędzi.

Porównanie postaci z żywymi reniferami pokazuje, jak dokładnie są one przedstawione i przypomina nam, że społeczeństwo ludzkie w tym czasie było częścią natury. Artysta mógł konturować ciała i ocieniać skóry przed wiedzą zdobytą podczas polowania i uboju reniferów, ich głównego źródła pożywienia i surowców.

Ocena estetyki i duchowości nieznanych artystów w wymarłej kulturze jest znacznie trudniejsza. Chociaż może to skłonić nas do dokładnego zbadania prac w celu zebrania dowodów, musimy przyznać, że nie możemy zrekonstruować chrześcijaństwa na podstawie obrazu Ukrzyżowania, chociaż możemy zbudować pogląd na społeczeństwo, które to zleciło.

Niemniej jednak, gdy widzimy renifera w Muzeum, postrzegamy go jako dzieło sztuki, które porusza nas głęboko i jest nitką łączącą nas z iskrą ludzkiej wyobraźni przez barierę 13 tysięcy lat.

Jill Cook, kuratorka, Muzeum Brytyjskie

Komentarze są zamknięte dla tego obiektu

Uwagi

Profesor Oliver Rackham, wielki autorytet w dziedzinie wsi i jej historii, pisze w ?Historii wsi?:? ?.

Uwielbiam oglądać jelenia z Exmoor i daniela w Hatfield Forest (Essex), gdzie co tydzień pracuję jako wolontariusz dla National Trust. Niezwykle wzruszająca jest dla mnie świadomość, że ktoś około 13 000 lat temu również kochał jelenie, aczkolwiek z większego i bardziej spektakularnego gatunku, i uważał je za tak niezapomniane, że chciał nagrać renifera. To cud, niemal nie do uwierzenia, że ​​ich reprezentacja przetrwała. Pierwszy raz zobaczyłam Pływającego Renifera, kiedy przyjechałam do Muzeum 9 marca 2010 roku i wiem, że to skarb, którego nigdy nie zapomnę.

Powinienem dodać, że również znajduję jelenia na szczycie ceremonialnej osełki w skarbcu Sutton Hoo i wiem, że król Wilhelm I „kochał jelenia tak, jakby był ich ojcem? bardzo poruszające. Niektóre rzeczy w ludzkim doświadczeniu są wieczne? Uważam, że jedną z nich jest miłość do jelenia.

Myślę, że ten program przesądza o potencjalnej religijności obiektu, a zaproszeni mówcy mają tendencję do zakładania, że ​​wysublimowana sztuka musi być inspirowana nadprzyrodzoną inspiracją.

Spojrzenie na ten i inne obiekty poprzez język „sztuki” i estetyki oraz z punktu widzenia uniwersalnej „historii sztuki”, której nigdy nie było? a nie z punktu widzenia historii reprezentacji ? wydaje się dość łatwym sposobem obramowania nieznanego tym, co znane, a przy tym luźnym jego nieuchwytną specyfiką. Pytanie brzmi, czy powinniśmy pisać historię „na swój obraz”, czy odważyć się zaangażować nieznane na jego własnych warunkach.

Trochę rzeźbię. Ostre, martwe narzędzia z twardej stali, starannie wyprofilowane do każdego nacięcia i cięcia - mam - hmm - ich kilka. Zrobiła to osoba z ostrym kamieniem i nie zajęło im to też pięciu minut.

Dbałość o szczegóły jest niezwykła! Jestem zaskoczony, jak dobrze to trwało.

Fascynujący obiekt. Rozumiem, że mamut włochaty opuścił Wielką Brytanię około 14000 lat temu z powodu zmian klimatycznych. Czy zatrzymali się dłużej we Francji? A może kieł zostałby sprzedany z dalekiej północy?

Jest coś niepokojącego w twoim opisie. Mam zdjęcie dwóch jeleni muntjac w angielskim lesie zachowujących się dokładnie tak. Jego nos nigdy nie znajdował się dalej niż dziesięć cali od jej pośladków przez cały czas, kiedy obserwowałem, a oni parli w ładnym tempie. Zwykle bardzo spokojni i nieśmiałi, ci dwaj prawie przejechali moją stopę w stanie aresztowania. Mundżak łączy się w pary o każdej porze roku, więc może nie być tak zaskakujące odkrycie, że inne rodzaje jeleni mają podobne skłonności. Ale ze względu na rozmiar poroża powiedziałbym, że to muntjac. Być może poroże mundżaka rośnie tak duże, z wyjątkiem tego kraju poza granicami parku narodowego, żaden gatunek jelenia nie przetrwa dłużej niż sześć lat przed odstrzeleniem trofeum, a strzelanie mundżaka jest otwarte przez cały rok, nawet gdy są w ciąży. To tyle, jeśli chodzi o kod sportowca tutaj. Wreszcie, nawet dostarczone przez Ciebie zdjęcie pływającego renifera nie pokazuje ani jednego z tyłkiem wystającym z wody, jak te w rzeźbionych kościach. Właściwie powiedziałbym, że to była fizyczna niemożliwość. Więc w sumie musiałbym powiedzieć. Niezła próba ludzi, ale najwyraźniej ktoś spędził zbyt dużo czasu za biurkiem i za mało czasu w lesie. Czy na pewno jest tak stary, jak myślisz? Dam ci korzyść z wątpliwości. Ale założę się, że nie jest to jedyny przedmiot w twojej kolekcji, który nie przechodzi przeglądu, jeśli chodzi o wyjaśnienie.

Zgadzam się z milami, że wydaje się to sugerować okres godowy - to sprawia, że ​​zastanawiam się nad jego zastosowaniem

@suevking
Moja koleżanka Jill Cook, kustosz tego obiektu w British Museum, mówi mi, że mamy datowanie radiowęglowe szczątków mamutów z Condover w Shropshire, które mają około 14 000 lat, ale mamuty prawdopodobnie wisiały w Wielkiej Brytanii, podobnie jak we Francji, do około 12 000 Lata temu.
Chociaż kość słoniowa jest w użyciu przez długi czas, wiemy, że pływające renifery zostały stworzone, gdy mamuty jeszcze żyły, ponieważ mamy przedstawienie mamuta z tego samego miejsca w Montastruc (patrz: http://www.britishmuseum.org/explore/ highlights/highlight_objects/pe_prb/s/mammoth_spear_thrower.aspx ), a także rysunki mniej więcej w tym samym wieku ze stanowisk w Dordonii. Istnieją również szczątki mamutów z Francji z datą około 12 000.
David Prudames, Muzeum Brytyjskie

Udostępnij ten link:

Większość treści w „Historii świata” jest tworzona przez autorów, którymi są muzea i członkowie społeczeństwa. Wyrażone poglądy są ich i, o ile nie zaznaczono inaczej, nie są poglądami BBC lub British Museum. BBC nie ponosi odpowiedzialności za zawartość jakichkolwiek zewnętrznych witryn, do których się odwołuje. In the event that you consider anything on this page to be in breach of the site’s House Rules please Flag This Object.


First Ancient Mammoth Image Discovered in Americas

Hundreds of images of the now extinct mammoths and mastodons — elephant-like animals hunted by prehistoric people — have been found in Europe, but none had surfaced in the Americas, until now.

A fragment of bone, discovered in Vero Beach, Fla., by a fossil hunter, bears a 3-inch-long, 1.75-inch tall (7.62 centimeters by 4.45 centimeters) engraving of a trunked creature, whose shortened, high-domed skull and longer forelimbs evoke the body of a mammoth, according to researchers, led by Barbara Purdy of the University of Florida.

If genuine, this rare and spectacular find provides evidence that ancient people living in the Americas during the end of the Pleistocene Epoch created artistic images of the animals they hunted, Purdy and her colleagues write online in the Journal of Archaeological Science.

Mammoths and their mastodon relatives disappeared approximately 13,000 years ago, at the end of the Pleistocene Epoch, so this image must have been carved by that time, according to the researchers. [ 25 Amazing Ancient Beasts ]

The bone itself appears to have belonged to a large mammal, most likely a mastodon or mammoth, or less likely, a giant sloth, they write. [ Image of carving ]

The image on the bone is not readily apparent, and the fossil hunter who discovered it, James Kennedy, did not notice it for two or three years after collecting the bone. When a cleaning revealed the engraving, Kennedy contacted researchers.

The researchers set out to verify that the carving was indeed created by ancient people using a variety of analytical and imaging techniques.

"All of these results are consistent with the mammoth engraving being authentic," they conclude.


Archaeologists Find 13,000-Year-Old Engraved Mammoth Tusk in Siberia

The 13,000-year-old engraved mammoth tusk from the Tom River, western Siberia. Image credit: Esin et al, doi: 10.1016/j.ara.2020.100180.

The engraved tusk was found in 1988 at a locality known as Parusinka in the lower reaches of the Tom River.

The artifact, which measures about 70 cm (27.6 inches) in length and 10 cm (3.9 inches) in diameter, is a frontal fragment of a 1.5-m- (59-inch-) long tusk from a 35 to 40-year-old male mammoth.

The object was examined by Dr. Yury Esin from the Khakassian Research Institute for Language, Literature and History and colleagues.

The researchers radiocarbon-dated the artifact to about 13,000 years ago and spotted several incisions on it.

“The engravings on the tusk from the Tom River have special features, which make them difficult to document,” they explained.

“They have very thin and shallow lines, making them barely visible and tedious to trace.”

“They are on the surface of a round, long, curved and heavy object which does not allow all the imagery to be seen and recognized without rotating the tusk.”

“The poor condition of the tusk does not permit us to see a complete and coherent composition.”

Engravings on the 13,000-year-old mammoth tusk from the Tom River, western Siberia numbers from (1) to (5) and letters from (a) to (i) mark main images and their details. Image credit: Esin et al, doi: 10.1016/j.ara.2020.100180.

The scientists then made a 2D model of the tusk surface and identified images of two-humped camels arranged in two pairs.

“All four animals (labeled as #1, 2, 3 and 4 in the image above) were executed in the same style, using similar techniques and tools,” they explained.

“The main stylistic feature of these images is that they combine the figures’ outlines with a series of short transverse cuts on the inner side. In some places, the outline is missing and the short cuts themselves serve as the contour.”

“All camels are depicted with only two legs. The lower ends of the foot contours, in most cases, are not connected.”

“The camels have patches of thick fur sticking out from the upper parts of their forelegs, bellies, under their necks, at the base of the humps (between the front hump and the neck, the back hump and the croup) and on their foreheads. The heads are all small and angular.”

“On two figures (#1 and #3), single dots inside the heads probably indicate eyes,” they added.

“The tails are stretched out and down. All in all, the figures of the animals are quite realistic and demonstrate a good knowledge of the subject.”

Between the rear legs of camels (#1) and (#3), the authors spotted a complex anthropomorphic figure.

“It resembles two legs walking to the right (however, without any outlined feet). It is shown under number (#5) and highlighted in yellow,” they said.

“It is possible that what we see here is an anthropomorphic figure with its upper part delineated by the legs of the animals.”

According to the team, the images on the tusk from the Tom River are the earliest known depictions of camels in Asia.

“The comparative analysis of the stylistic features of the camel figures shows that they correspond to the age of the tusk itself, making them, at present, the oldest camel images in Asia,” the researchers said.

“The discovery of the engravings in this region is consistent with the theory of mobile population groups moving to western Siberia from the periglacial steppe to the south in the Late Upper Paleolithic.”

The team’s paper was published in the journal Archaeological Research in Asia.


Scientists reveal a first in Ice Age art

The engraving, approximately 13,000 years old, is 3 inches long from the top of the head to the tip of the tail, and 1.75 inches tall from the top of the head to the bottom of the right foreleg. Credit: Chip Clark/Smithsonian

This fragmented fossil bone found in Vero Beach, Fla. is the oldest and only known example of Ice Age art to depict a proboscidean in the Americas. Credit: Chip Clark/Smithsonian

Researchers from the Smithsonian Institution and the University of Florida have announced the discovery of a bone fragment, approximately 13,000 years old, in Florida with an incised image of a mammoth or mastodon. This engraving is the oldest and only known example of Ice Age art to depict a proboscidean (the order of animals with trunks) in the Americas. The team's research is published online in the Journal of Archaeological Science.

The bone was discovered in Vero Beach, Fla. by James Kennedy, an avocational fossil hunter, who collected the bone and later while cleaning the bone, discovered the engraving. Recognizing its potential importance, Kennedy contacted scientists at the University of Florida and the Smithsonian's Museum Conservation Institute and National Museum of Natural History.

"This is an incredibly exciting discovery," said Dennis Stanford, anthropologist at the Smithsonian's National Museum of Natural History and co-author of this research. "There are hundreds of depictions of proboscideans on cave walls and carved into bones in Europe, but none from America—until now."

The engraving is 3 inches long from the top of the head to the tip of the tail, and 1.75 inches tall from the top of the head to the bottom of the right foreleg. The fossil bone is a fragment from a long bone of a large mammal—most likely either a mammoth or mastodon, or less likely a giant sloth. A precise identification was not possible because of the bone's fragmented condition and lack of diagnostic features.

"The results of this investigation are an excellent example of the value of interdisciplinary research and cooperation among scientists," said Barbara Purdy, professor emerita of anthropology at the University of Florida and lead author of the team's research. "There was considerable skepticism expressed about the authenticity of the incising on the bone until it was examined exhaustively by archaeologists, paleontologists, forensic anthropologists, materials science engineers and artists."

One of the main goals for the research team was to investigate the timing of the engraving—was it ancient or was it recently engraved to mimic an example of prehistoric art? It was originally found near a location, known as the Old Vero Site, where human bones were found side-by-side with the bones of extinct Ice Age animals in an excavation from 1913 to 1916. The team examined the elemental composition of the engraved bone and others from the Old Vero Site. They also used optical and electron microscopy, which showed no discontinuity in coloration between the carved grooves and the surrounding material. This indicated that both surfaces aged simultaneously and that the edges of the carving were worn and showed no signs of being carved recently or that the grooves were made with metal tools.

Believed to be genuine, this rare specimen provides evidence that people living in the Americas during the last Ice Age created artistic images of the animals they hunted. The engraving is at least 13,000 years old as this is the date for the last appearance of these animals in eastern North America, and more recent Pre-Columbian people would not have seen a mammoth or mastodon to draw.

The team's research also further validates the findings of geologist Elias Howard Sellards at the Old Vero Site in the early 20th Century. His claims that people were in North America and hunted animals at Vero Beach during the last Ice Age have been disputed over the past 95 years.

A cast of the carved fossil bone is now part of an exhibit of Florida Mammoth and Mastodons at the Florida Museum of Natural History in Gainesville.


Post-Classical Western carving

The most important surviving ivory carving from early in the Common Era is the Brescia casket (4th century ce ) this is a small casket bearing relief carvings of scenes from the Old and New Testaments. Several reliefs on diptychs and panels having Christian subjects date from this period, and indeed depictions of Christ, the Virgin Mary, and the Apostles form the main subject matter of European figurative ivory carvings for many centuries thereafter. No Byzantine ivory from the 7th to the 9th century survives, but there do exist several magnificent carved ivory reliefs from the 10th and 11th centuries. The figures are treated in a strongly classicizing, frozen, and monumental style. Byzantine statuettes from the late 11th and the 12th centuries show a more relaxed and fluid treatment of draperies, and their figures have elongated forms.

Northern European ivory carving revived during the Carolingian Renaissance, using walrus instead of elephant tusks. The Carolingians carved ivory into reliquaries, crucifixes, relief panels, and the book covers of psalters. New Testament scenes and figures were the almost invariable subject matter. These traditions continued during the Ottonian period of the 10th century, with several impressive situlae (holy-water buckets) carved with scenes from Christ’s life having survived. Romanesque ivory carvings of reliquaries, tau crosses, and bishops’ pastoral staffs display a multiplicity of styles, depending on the country of origin. During the Romanesque and the succeeding Gothic period, the West’s artistic emphasis shifted from the decoration and embellishment of sacred objects to the building of cathedrals, monumental paintings, and stained glass. Thus, from about the 12th century on, ivory carving ceased to be a major art or an important adjunct to religious or imperial liturgies. Nevertheless, ivory diptychs and triptychs carved with religious scenes continued to be produced in the Gothic style by many workshops. Ivory was also carved into caskets, combs, mirror cases, writing tablets, cups, dagger handles, and chess pieces. Sometimes scenes of courtly love or extracts from romances were carved onto the surface of these utilitarian objects.

Renaissance ivory carving marked a notable change from that of the Middle Ages in its technical sophistication and sensitivity. By this time ivory was rarely used except for domestic articles and inlay work, but there was a revival of interest in ivory carving in 17th-century Germany and Flanders, and many elaborate and sumptuously carved objects such as candelabra, plaques, statuettes, and drinking tankards were made by highly skilled artists. By the late 18th century, ivory carvings were regarded in Europe merely as curious and quaint decorative objects. In the 19th century, ivory came into prominence once more, chiefly for making forgeries of older, more valuable ivory objects. It was also used to make caskets, clock cases, and batons, as well as humbler objects such as snuffboxes, fan handles, and scent bottles. By the 20th century, with the use of machine-driven tools to cut ivory and the decay of unified stylistic traditions of decoration, ivory carving in the West had degenerated into a craft still possessed of technical sophistication but almost utterly lacking in aesthetic worth.


Obejrzyj wideo: Mini Grawerka LASEROWA Nowej Generacji! - Test LaserPecker L1!


Uwagi:

  1. Peirce

    Wierzę, że się mylisz. Jestem pewien. Proponuję to omówić.

  2. Spere

    Moim zdaniem się mylisz. Wejdź, omówimy to. Napisz do mnie w PM.

  3. Meztikinos

    Uważam, że nie masz racji. Mogę bronić pozycji. Napisz do mnie na PW, porozmawiamy.

  4. Mugami

    Zgadza się, to doskonały pomysł

  5. Golabar

    Dzisiaj dużo czytałem na ten temat.



Napisać wiadomość